Jazda konna to jedna z najprzyjemniejszych form wypoczynku na świeżym powietrzu. W STAJNI POD DĘBAMI oferujemy klasyczną jazdę wierzchem, a także zajęcia, które mogą tę jazdę urozmaicić, jak woltyżerka, praca z koniem z ziemi, relaksujące wyjazdy w teren, czy łucznictwo konne. Dodatkowo w naszej ofercie znajdą Państwo sesje hipoterapii dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi lub intelektualnymi oraz szereg imprez dla dzieci jak warsztaty tematyczne, lato w stajni, czy urodziny w stajni.

Pierwsze spotkanie z koniem to zwykle jazda na oklep na lonży, podczas której przyzwyczajamy jeźdźca do konia i do jego ruchu. W kolejnych krokach uczymy prowadzenia na uwiązie, czyszczenia, siodłania, kiełznania. Jest to bardzo ważne, aby nauczyć się obycia z koniem, poznać jego charakter, a także nauczyć się obowiązkowości, szacunku do konia i cierpliwości, ponieważ przychodząc na zajęcia jeździec samodzielnie przygotowuje konia do jazdy. Dlatego ważne jest, aby nie przychodzić na jazdę w ostatniej chwili, tylko być wcześniej, przywitać się z koniem, poświęcić trochę czasu na jego pielęgnację i przygotowanie. Koń też czuje, czy jesteś tu dla niego, czy wpadłeś tylko na chwilę i na pewno odwdzięczy się za poświęcony mu czas i chwilę uwagi.

CENNIK USŁUG:

Forma treninguCena regularnaCzas trwania
Jazda na lonży, jazda dla początkujących50 zł30 min. (w tym kilka minut na czyszczenie i siodłanie konia)
Trening indywidualny na ujeżdżalni80 zł1 h (w tym kilka minut na czyszczenie i siodłanie konia)
Oprowadzanki dla dzieci20 zł10 min.
Spacer wierzchem50 zł30 min.
Praca z ziemi50 zł30 min.
Wyjazd w teren100 zł / 150 zł / 300 zł1-2 h / powyżej 2 h / jednodniowy rajd przy grupie chętnych min. 2 i max. 4 osób
Przejazd bryczką200 zł1 h (maksymalnie 6 dzieci lub 2 osoby dorosłe + 2 małych dzieci)
Hipoterapia60 zł30 min. (przed pierwszą sesją hipoterapeuta zapoznaje się z historią choroby, a następnie ustalana jest forma i częstotliwość ćwiczeń w zależności od niepełnosprawności lub upośledzenia dziecka i, co za tym idzie, jego potrzeb)
Woltyżerka50 zł30 min.
Warsztaty tematyczne50-150 złZgodnie z aktualną ofertą warsztatową
Strzelanie z łuku50 zł / 80 zł30 min. trening z ziemi / 45 min. trening na koniu (tylko dla osób jeżdżących konno)
Urodziny w stajniod 400 złZgodnie z aktualną ofertą urodzinową i ustaleniami
Sesja zdjęciowa z koniemustalana indywidualnieZgodnie z ustaleniami i zawartą umową
LATO w stajni100-150 zł1 dzień warsztatów, zgodnie z aktualną ofertą
ZIMA w stajni100-150 zł1 dzień warsztatów, zgodnie z aktualną ofertą
Bon podarunkowyustalana indywidualnieZgodnie z ustaleniami i wybraną usługą / kwotą

NOWOŚĆ!

Opcja dodatkowaOpłata dodatkowa doliczana do jazdyOpis
Czyste rączki10 złJeśli nie masz ochoty czyścić i siodłać konia, nie lubisz tego robić, wolisz przyjść i od razu zacząć jeździć, daj nam znać – zrobimy to za Ciebie.

Pamiętaj jednak, że czyszczenie i siodłanie buduje więź z koniem, pozwala nauczyć się jego mowy ciała, zaobserwować jego reakcje na człowieka, uczy odpowiedzialności, a także jest umiejętnością, którą każdy jeździec powinien posiąść. Decyzja należy do Ciebie 🙂
Mój ci on20 złJeśli chcesz mieć lekcję na konkretnym koniu, bo taki właśnie masz dziś kaprys, albo kochasz tego konia tak bardzo, że tylko na nim chcesz jeździć, nie ma sprawy – daj nam znać, a w miarę możliwości zarezerwujemy go na czas Twojej jazdy.

Pamiętaj jednak, że warto jeździć na różnych koniach, bo każdy koń czegoś uczy. Poza tym, konie są różne, mają różne umiejętności i czasem warto konkretnej rzeczy uczyć się na konkretnym koniu nawet, jeśli wolelibyśmy jednak innego wierzchowca. Ale serce nie sługa więc jeśli chcesz tego jedynego i żadnego innego, to ta opcja jest właśnie dla Ciebie 🙂

W naszej stajni zarezerwować na jazdę można: Eldona, Borówkę, Filipa, Lucka, Figla i Minionka. Dudek i Milla są tylko do dyspozycji właścicielki i pani instruktorki i nie ma możliwości ich rezerwacji.

UWAGA:

W trakcie jazdy obowiązują kaski jeździeckie. Możliwość bezpłatnego wypożyczenia na miejscu.

Przed rozpoczęciem zajęć należy także zapoznać się z regulaminem stajni oraz podpisać oświadczenie dotyczące uczestnictwa w zajęciach jazdy konnej, zgodę na wykorzystanie wizerunku w celach promocyjno/marketingowych oraz zgodę rodzica (opiekuna) na przetwarzanie danych osobowych.

Pierwsza jazda w naszej stajni jest płatna z góry – nie ma możliwości zapisu przez telefon. Aby zarezerwować termin należy przyjść do stajni, opłacić zajęcia i podpisać stosowne dokumenty.

W przypadku notorycznych nieobecności bez wcześniejszego odwołania i poinformowania nas o tym niestety dalsza nauka w naszej stajni nie będzie możliwa. Szanujmy swój czas i siebie nawzajem.

KTO MOŻE ZAPISAĆ SIĘ NA ZAJĘCIA?

Każdy.

Nie ma ograniczeń wiekowych. Każdy może spróbować swoich sił! Proszę jednak pamiętać, że nauka jest każdorazowo dostosowywana do umiejętności i możliwości psychofizycznych jeźdźca i naszych koni. I nie zawsze musi to być jazda wierzchem. Co to oznacza?

1. Waga jeźdźca z siodłem nie powinna przekraczać 15% masy naszych koni, co oznacza, że jeździec w naszej stajni nie może ważyć więcej niż 70 kg.

Konie potrafią pracować w bólu. Będą nieść nawet ciężkiego jeźdźca i pracować w dużym przeciążeniu, ale odbije się to stanami zapalnymi, kontuzjami, uszkodzeniem grzbietu, zwyrodnieniami i bólem. Koń o tym nie powie więc naszym zadaniem jest zadbać o ich komfort. Z tego powodu regularnie sprawdzamy dopasowanie siodeł, dbamy o zęby, kopyta, zwracamy uwagę na najmniejsze nawet objawy dyskomfortu, a takim dyskomfortem jest niesienie na grzbiecie jeźdźca, który jest ciężki i dodatkowo nie ma równowagi i świadomości ciała. Oczywiście wyznacznik wagi nie jest jednoznaczny, bo teoretycznie jeździec lekki i bez równowagi może się okazać dla konia większym problemem niż ten ciut cięższy, ale podążający z ruchem konia, natomiast nie oszukujmy się. Na etapie nauki jazdy żaden początkujący jeździec nie podąża za ruchem konia, i mało który ma w siodle równowagę, dlatego nie rozkładając tematu na czynniki pierwsze przyjmujemy wyznacznik 70 kg jako graniczny.

W przypadku jeźdźców cięższych, którzy chcą cieszyć się towarzystwem koni, proponujemy ogólne obycie z końmi, naukę czyszczenia i siodłania, spacery w ręce na łąkę.

2. Wzrost jeźdźca w naszej stajni nie może przekraczać 170 cm.

Koń musi iść w równowadze. Już sam fakt niesienia na grzbiecie jeźdźca jest dla konia wyzwaniem. Jeśli dodatkowo środek ciężkości jeźdźca jest bardzo wysoko, zaburza to bardzo równowagę konia. To tak, jakby do małej łódki przyczepić ogromny żagiel. Konie w naszej stajni nie są wysokie więc jeździec o wzroście 190-200 cm po pierwsze będzie na nich wyglądał karykaturalnie, po drugie z bardzo dużym prawdopodobieństwem ciężko mu będzie robić postępy, ponieważ gabaryty konia zwyczajnie to uniemożliwią. Na kucyka też nie sadzamy bardzo wysokich dzieci, bo w jeździe konnej chodzi o harmonię i komfort – jeźdźca i konia.

3. Wiek teoretycznie nie ma znaczenia, przyjść do nas może każdy, ale…

Dzieci poniżej 3 roku życia mogą u nas pogłaskać koniki, nakarmić marchewkami, poczesać grzywę. Mogą też na chwilę usiąść na koniku w asyście rodzica, żeby zrobić sobie zdjęcie do albumu rodzinnego, ale to wszystko. Tak małe dziecko nie jest jeszcze gotowe na to, aby jeździć konno.

Dla dzieci w wieku 3-6 lat proponujemy oprowadzanki na kucyku. Prowadzimy również lekcje, proszę natomiast pamiętać, że cały czas będzie to forma zabawy, a nie poważnej nauki jazdy konnej. Często zamiast klasycznej jazdy na lonży prowadzimy po prostu konika na uwiązie po terenie stajni. Dzieci w tym czasie mogą wykonywać proste ćwiczenia, uczyć się równowagi i kontaktu z koniem. To też ogromna umiejętność, którą warto posiąść. Zapraszamy również na warsztaty dedykowane takim maluchom (np. CO TO JEST KOŃ?), gdzie rozmawiamy o koniach, mówimy o ciekawostkach i uczymy podstawowego obycia z końmi.

Powyżej 6 lat, w zależności od gotowości psychicznej (umiejętność koncentracji, słuchania i wykonywania poleceń, skupienia) i fizycznej (odpowiedni wzrost, waga, koordynacja ruchowa) możemy zacząć pierwsze lekcje na lonży. Przede wszystkim jednak chodzi o to, aby dziecko chciało jeździć konno i czerpało z tego przyjemność. Czasem lepiej przez kilka tygodni, czy miesięcy, pozwolić dziecku chodzić na spacery na końskim grzbiecie patrząc na jego uśmiech, niż zmuszać dziecko do odbywania tradycyjnych lekcji na lonży. Jeśli widzimy, że dziecko nie ma ochoty się uczyć, nie lubi tego, boi się, nie jest jeszcze gotowe, albo zwyczajnie woli pójść do lasu niż uczyć się anglezowania, to staramy się rozmawiać z rodzicami i proponować takie formy spędzania czasu z końmi, żeby dla dziecka była to przyjemność, a nie przykry obowiązek wynikający z przymusu. Nic na siłę.

Ponadto na ten moment nie prowadzimy jazd dla osób dorosłych. Stałych klientów, którzy rozpoczęli u nas naukę jakiś czas temu, oczywiście nadal zapraszamy, nie przyjmujemy natomiast nowych osób dorosłych. Wynika to z zaangażowania naszych koni w pracę z dziećmi oraz grafiku jazd i warsztatów.

4. Umiejętności jeźdźca muszą pozwalać na jazdę na danym koniu.

Znamy swoje konie bardzo dobrze i jeśli mówimy Państwu, że na danym koniu nie będą Państwo w stanie pojechać, to znaczy, że tak jest 😉 Jeśli dotychczas jeździli Państwo tylko w zastępie koń za koniem, bez świadomej kontroli, bez panowania nad chodami konia (koń kłusował, bo kłusowały konie przed nim) i bez umiejętności powodowania koniem (skręcanie, samodzielne ruszanie, zakłusowanie, zagalopowanie, zatrzymanie), to na naszych koniach Państwo nie pojadą. Nasze konie nie chodzą w zastępie. Nie są nauczone chodzenia w kółko po ujeżdżalni koń za koniem. Jeśli ktoś potrafi jeździć, to wsiądzie i pojedzie. Jeśli nie potrafi, to koń go nie będzie słuchał i prawdopodobnie będzie go woził po ujeżdżalni tak jak będzie miał ochotę. Koń, nie jeździec 😉 Albo nawet nie ruszy z miejsca. Po prostu. I nie chcemy tego zmieniać. Dlatego właśnie prowadzimy tylko jazdy indywidualne. Na ujeżdżalni w 3-4 konie jeżdżą tylko osoby jeżdżące samodzielnie, które potrafią jeździć niezależnie od tego, co robi koń przed nimi.

Nie wsadzamy również osób z niestabilną ręką na konia z wędzidłem w pysku. Naukę kierowania zaczynamy od kantara z wodzami i wiemy doskonale, że początkującego jeźdźca koń na kantarze nie będzie słuchał tak, jak słuchałby na wędzidle, bo na wędzidle ból niestabilnej i ciągnącej ręki bez wyczucia zmuszałby go do większego posłuszeństwa, ale koń jest dla nas nadrzędną wartością. Bez naszych koni nie byłoby naszej stajni. Dlatego zawsze sugerujemy ustabilizowanie ręki, bo bez tego, i bez równowagi, nie ma komfortowej, przyjemnej i bezpiecznej jazdy. Z tych samych powodów nie używamy skośników, bo nie chodzi nam o to, żeby koń miał zamknięty pysk, bo skórzany pasek mimo bólu nie pozwala mu na jego otwarcie, ale o to, żeby miał zamknięty pysk, bo jeździec ma stabilną i delikatną rękę, konia nic nie boli więc nie musi tego pyska otwierać, bo przyjemnie i komfortowo mu się jedzie. Nachrapników też w zasadzie nie używamy, jeśli tylko budowa ogłowia pozwala na ich wypięcie, bo silny nacisk na kość nosową może wyrządzić wiele złego, a tego nie chcemy. Nic nie poradzimy na fakt, że kochamy nasze konie i jeśli możemy oszczędzić im dyskomfortu lub uchronić je od niepotrzebnego bólu, to to robimy.

5. Musi „iskrzyć”, czyli chemia musi być…

Czasem tak się dzieje, że jeździec wyjątkowo lubi jakiegoś konia. Albo wyjątkowo z jakimś się nie dogaduje. Tak bywa… Jazda konna jest przyjemna wtedy, kiedy odbywa się w harmonii, również na poziomie psychicznym. Staramy się tak dobierać konie, żeby wszyscy byli zadowoleni, jednak nie zawsze tak się da. Każdego dnia musimy dopasować grafik jazd do jeźdźców i przydzielić im jakiegoś konia. Czasem nie chcemy konia za bardzo obciążać. A czasem trzeba wyćwiczyć jakiś element na koniu, za którym niekoniecznie przepadamy, ale który akurat w tym ćwiczeniu bardzo nam pomoże. Pamiętajmy więc o wzajemnym szacunku. Koń też może nas nie lubić, a mimo wszystko dźwiga nas na grzbiecie i biega w kółko po lonżowniku, żeby nasza jazda była coraz lepsza. Bądźmy za to wdzięczni. A kolejnym razem może wsiądziemy na naszego ukochanego konia, bo wiadomo, że wtedy dzieje się magia…

To samo dotyczy nas, ludzi. Nie z każdym znajdziemy wspólny język, nie każdy nas polubi, tak samo jak my nie będziemy lubiły każdego. Ale szanujmy się wzajemnie. Jeśli przyprowadzają Państwo do nas dziecko to proszę nam zaufać i pozwolić pracować. Komentowanie wyboru konia, doboru ćwiczeń, ciągłe zwracanie uwagi dziecku (pięta w dół, wyprostuj się) nie pomagają. Na terenie stajni na czas lekcji oddają Państwo dziecko pod naszą opiekę. Państwa zachęcamy w tym czasie do przyglądania się, robienia zdjęć, łapania promieni słonecznych i odpoczynku. 

6. Umawianie się na jazdy.

Dzwonienie do nas i wyrażanie swojego niezadowolenia poprzez rzucanie słuchawką telefonu jest mało eleganckie. Jeśli mówimy, że na dany dzień i daną godzinę niestety nie mamy miejsca, to znaczy, że nie mamy. Nie przełożymy jazdy komuś, kto umówił się z dużym wyprzedzeniem, bo zależało mu na konkretnym terminie tylko dlatego, że komuś w niedzielę rano przypomniało się, że akurat tego dnia o 13:00 jego dziecko chce pojeździć na koniku. Szanujmy się wzajemnie.

Jeśli umawiają się Państwo na pierwszą jazdę to prosimy, żeby na nią przyjść, albo przynajmniej zadzwonić/napisać, że się nie przyjdzie. My na Państwa czekamy. Szykujemy konie, omawiamy plan ćwiczeń, przygotowujemy się do przeprowadzenia lekcji, a niejednokrotnie uczeń po prostu się nie pojawia. I nie mamy tu na myśli nagłych sytuacji, które zdarzają się bardzo rzadko. Każdy z nas ma teraz telefon. Wystarczy wysłać sms. 

7. Upadki z konia.

Zadaniem instruktora lub innej osoby prowadzącej jazdę (w prawie polskim nie ma obowiązku posiadania tytułu instruktora jazdy konnej, żeby móc prowadzić jazdy) jest zapewnienie możliwie najwyższego poziomu bezpieczeństwa jeźdźca, konia, i osób w ich najbliższym otoczeniu. Oczywistym jest, że żadna osoba prowadząca jazdę celowo nie wywołuje sytuacji niebezpiecznych. Dbamy o to, żeby koń był spokojny, skupiony na pracy, staramy się dostosowywać poziom jazdy do możliwości jeźdźca (np. lonża pod nadzorem zamiast samodzielnej jazdy), ale żaden, ŻADEN instruktor nie jest w stanie trzymać Państwa dziecka na grzbiecie konia w momencie nauki. Można to robić przy oprowadzance dla maluchów, czy przy hipoterapii z dziećmi, które nie są w stanie siedzieć samodzielnie, natomiast nauka jazdy konnej polega również na tym, że się spada i trzeba to zaakceptować. Dodatkowo w każdej sekundzie należy pamiętać, że koń, jaki by nie był spokojny i ułożony, zawsze pozostanie koniem. Może się spłoszyć, zdenerwować, bryknąć, odskoczyć, ponieść. Jazda konna to sport ekstremalny. Nie bez powodu jest do takich zaliczany. Jeśli więc nie rozumieją Państwo tego, albo zwyczajnie boją się Państwo o zdrowie i życie swojego dziecka tak bardzo, że ewentualna wizja upadku jest dla Państwa paraliżująca, prosimy nie przyprowadzać dziecka do stajni. Przecież nie każdy musi jeździć konno.

Zadziwiającym jest, jakim uśmiechem reagują Państwo na dokumenty, które należy podpisać w naszej stajni przed rozpoczęciem pierwszych zajęć. Rzetelnie informujemy wtedy, że można z konia spaść, złamać rękę, wybić zęby, doznać wstrząśnienia mózgu, a nawet ponieść śmierć. Tak, mówimy o tym każdemu nowemu klientowi! I to nie jest tak, że spada się tylko w dzikim galopie nad brzegiem morza, a wstrząśnienia mózgu dostaje się dlatego, że nie miało się kasku. Spaść proszę Państwa można w stępie. I w stój też. Ba, można nie spaść i stracić zdrowie lub życie, bo na przykład koń może nas kopnąć w głowę w trakcie czyszczenia kopyt. Albo odsadzić się w trakcie prowadzenia na uwiązie. Ten grzeczny i ułożony koń też!

8. Dobrostan naszych koni.

Nasza stajnia jest stajnią wolnowybiegową. Oznacza to, że nasze konie śpią na dworze. Spędzają na dworze 24 godziny na dobę. Wiosnę, lato, jesień i zimę też. Tak! Śpią na dworze, kiedy pada deszcz, kiedy prószy śnieg, i kiedy świeci słońce. I jest to dla nich najlepsze z możliwych rozwiązań, bo dla konia przestrzeń i ruch to życie. Zamykanie konia w boksie to wymysł człowieka, nie potrzeba konia. Prosimy więc nie toczyć oskarżających dyskusji na temat tego, jak bardzo te konie cierpią stojąc na pastwisku, bo to, że Państwo wolą herbatę i ciepły koc nie oznacza, że konie też by tak wolały.

I druga sprawa w temacie dobrostanu – w naszej stajni (i zapewne w innych stajniach też) stoją różne konie. Nasze własne, prywatne, młode, starsze, zdrowe, chore, w trakcie leczenia… Nie znają Państwo historii tych zwierząt. Nie wiedzą Państwo ile czasu, serca, leków i pieniędzy poświęcamy, żeby walczyć z tym, co im się przytrafia. Nie wiedzą Państwo, w jakim stanie były jakiś czas temu. Proszę nam wierzyć, że każda stajnia dba o zdrowie swoich koni. Nie bez powodu regularnie robimy im zęby, kopyta, pasujemy siodła, suplementujemy, robimy przerwy w pracy. Konie są pod opieką lekarzy weterynarii i to z nimi konsultujemy i dyskutujemy poszczególne przypadki. Z klientami na prawdę nie musimy.

9. Kultura zachowania w stajni.

Większość stajni to miejsca prywatne. Nasza też taką jest, dlatego prosimy, żeby nie wchodzić na teren padoków z całymi wycieczkami cioć, babć i kuzynów bez naszego pozwolenia. Tam biegają konie, które w każdej chwili mogą się spłoszyć. Kto wtedy odpowie za wypadek? Zdarza się, że grupka wesołych osób wchodzi bez pozwolenia, robi koniom zdjęcia, przytula je, DOKARMIA!!!!!!! My naprawdę bardzo chętnie pokazujemy nasze konie, pozwalamy je głaskać, czyścić, fotografować, ale nie może być tak, że to Państwo o tym decydują. Każdy kulturalny człowiek pyta, czy może wejść, i czy może zrobić zdjęcie. Mamy u nas konie prywatne. Ich właściciele nie wyrażają zgody na fotografowanie, ani nawet na głaskanie. A niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialności. Proszę o tym pamiętać.

Dlaczego piszemy to wszystko? Bo STAJNIA POD DĘBAMI to miejsce, gdzie z miłości do koni spełniamy nasze marzenia. O takiej stajni marzymy. Dla siebie i dla Państwa.

Zapraszamy, nigdy nie jest za późno na spełnianie marzeń!